BENTON CZYLI DZIECKO BENIAMINA BUTTONA . NATURALNIE PO AZJATYCKU!

BENTON CZYLI DZIECKO BENIAMINA BUTTONA . NATURALNIE PO AZJATYCKU!


Zabierałam się do tego post a jak pies do jeża. Ostatnim razem kiedy praktycznie już cały powstał komputer zrobił mi psikus i się po prostu ZRESETOWAŁ... Drań. Nie ma to jak ból tyłka po utracie tekstu xD . Dzisiaj siedzę i mam nadzieję ukończyć to wiekopomne dzieło ;p.


BON TON - BENTON ;)

Cała historia Bentona rozpoczęła się od genialnego filmu - CIEKAWEGO PRZYPADKU BENIAMINA BUTTONA . Kocham ten film ;) dosłownie :D . Jest piękny i lubię do niego wracać :) Oglądanie go wprawia mnie w błogi nastrój , historia Beniamina i Daisy wzrusza i chce się happy endu. Ale czy happy end jest możliwy gdy dwójka głównych bohaterów rozmija się w czasie ? On na przekór naturze coraz młodszy , a ona coraz starsza (no co jak wino ;p im starsza tym lepsza :D ) . A gdyby tak sprawić, że Daisy też będzie coraz młodsza? I to jest idea kosmetyków Benton . Kosmetyki powstają w niewielkich partiach nie zawierają parabenów/olejów mineralnych/benzofenonu/chemicznych konserwantów i sterydów ( czyli nie ma kosmetyków na koksie ;p ) 


CZTERY GŁÓWNE SERIE - JAK CZTERY PORY ROKU

SERIA HONEST - BIAŁA .

 Czy coś białego może nie być szczere ? :D Seria jest malutka  - składa się z 2 produktów . Pianki oraz Mgiełki. Pianka do mycia twarzy zawiera w swoim składzie olej palmowy , którego zadaniem jest stworzenie naturalnej powłoki przypominającej surfaktant  chroniącej skórę przed wysychaniem.

Osobiście w Korei poznałam moc Mgiełki :) Była tak mała i poręczna , że przy pogodzie "porno i duszno" jaka tam panowała w lipcu ta odrobina orzeźwienia , którą dawała była boska :D . To nic, że jak to powiedziała Minti - śmierdzi grzybem xD . Bardzo dobrze nawilżała twarz i tonizowała , bo tak korzystałam z niej w trakcie porannej pielęgnacji ;p W sumie zastanawiam się co w niej tak lekko śmierdziuszy ;p  - głównym składnikiem jest zielona herbata i kwas hialuronowy.


ALOE LINE - ZIELONA

No cóż chyba co jest głównym składnikiem tej serii nie jest jakąś mityczną tajemnicą - ALOES . Oprócz żelu aloesowego wzbogaconego propolisem , który polecam osobą ze skórą suchą i wrażliwą , a nawet śmiem twierdzić , że będzie ukojeniem dla cer atopowych i alergicznych :) .

Jednak moim skromnym zdaniem ogólnym hitem Bentona jest toner z tej serii - ALOE BHA SKIN TONER . Połączenie kojącego działania Aloesu i kwasu acetylosalicylowego , który ze wszystkich kwasów ma największe powinowactwo do  sebum ( w związku z czym rozpuszcza je i usuwa ;)  to strzał w dziesiątkę. Wysuszające działanie kwasu od razu jest łagodzone nawilżającym i odżywczym aloesem  - po prostu cudo :) . Każda posiadaczka cery suchej , a zarazem z tendencją do komedogenności ( patrz ja ;p) będzie wdzięczna ;p . Co ciekawe w składzie znajduje się też ... Śluz ze ślimaka więc śmiem twierdzić , że ten produkt nie mógł się nie udać :)


SERIA SNAILBEE CONTENT - Brązowa

Jak myślicie co może być głównym składnikiem ? Oczywiście Ślimak i Pszczoła ;D . A dokładnie śluz ślimaka bogaty w mucynę oraz jad pszczeli , a także a sh-oligopeptide-1 , niacynamid i adenozyna - sądząc po składzie można przypuszczać , że raczej bardziej wycelowana w skórę dojrzałą - ale w Korei coś takiego nie istnieje , w specyfikacji produktu widnieje "FOR ALL SKIN TYPES" i muszę się z tym zgodzić. Całość serii składa się : tonera , lotionu, esencji kremu oraz mask sheet . Wszystie konsystencje zakwalifikowałabym jako lekkie , żelowiaste , dobrze wchłaniające się oraz niekomedogenne. Tak jak we wszystkich Bentonowych produktach zapach ziołowo-grzybiasty :D . Po nałożeniu raczej zanika i nie jest upierdliwy . Linia bardzo dobrze nawilża i pielęgnuje :).


FERMENTATION LINE - Czarny Koń Benton !

Moim zdaniem najlepsza seria z całej rodziny. Wyjątkowo odżywcza i naprawcza  , w jej składzie znajdują się sfermentowane drożdże , lizat z probiotyków , sh-oligopeptyd-1 oraz ceramidy . Osobiście najbardziej lubię treściwy krem pod oczy , który jest jednym z tych treściwych , który pod oczyma tworzy powłoczkę podobną do sleeping packów , zapobiegając przed wysychaniem cienkiej skóry pod oczyma i sprawiając, że spojrzenie jest bardziej promieniste  i wypoczęte :). 



BENTONOWE NOWOŚCI:


Benton w ostatnim czasie wprowadził 4 nowe produkty , z czego aż dwa to filtry  UV . Co ciekawe po raz pierwszy spotkałam się z zabiegiem stworzenia wersji - dziennej ( Papaya- D Sun Cream - limonkowa) z filtrem SPF 38 i PA+++ i  wersji sportowej (Papaya-S sun cream - pomarańczowa) z fitrem SPF 50 i PA ++++ . Wersja zielona została stworzona pod makijaż - ma idealnie współgrać z kosmetykami pielęgnacyjnymi i makijażowymi , natomiast pomarańczowa to produkt do samodzielnego stosowania szczególnie za zewnątrz dla osób aktywnych , których skóra w czasie wysiłku intensywnie pracuje ( poci się , paruje) . Obu głównym składnikiem jest pochodząca z papayi papaina- powiem szczerze, że osoby ze skórą wrażliwą mogą na nią źle zareagować. Osobiście poczułam to na sobie - po nałożeniu obu skóra zaczęła mnie piec oraz zrobiła się nieprzyjemnie czerwona. Obie zawierają również zarówno filtry fizyczne jak i chemiczne   oraz mogą bielić twarz. 


Dwie kolejne Bentonowe propozycje to Shea Butter and Coconut hand cream oraz Cacao Moist and Mild Cream. O ile ten pierwszy jest całkiem poprawny to ten drugi w swojej żelowiastej konsystencji i różowym opakowaniem przypomina mi Mizonowy krem ze ślimakiem . Mam osobisty sentyment do tego produktu ;p . Dlatego też ten mi się spodobał ;p Do tego ma przyjemny lekko czekoladowy zapach a to już wystarczy żeby mnie kupić :D . 

Benton dzięki polskiemu dystrybutorowi oraz dostępności douglasie stał się całkiem popularny w Polsce , warto jednak zaglądać na stronę bentoncosmetics.com - oryginalną koreańską stronę dostępną w języku angielskim z uwagi na liczne akcje testerskie nowości - wystarczy zgłosić się do akcji wypełniając ankietę . Koreański producent - bentoncosmetics.com był również sponsorem na spotkaniu Hello Asia vol2. :)




PINK BOXING PART.2 czyli prezent od HEYITSALEXK! BIOVAX , TARTE , BLOTERAZZI , MAKE UP FOREVER

PINK BOXING PART.2 czyli prezent od HEYITSALEXK! BIOVAX , TARTE , BLOTERAZZI , MAKE UP FOREVER

Jak wiecie gorąco i namiętnie biorę udział we wszelkich boxingach ;p . Lubię to. Naprawdę . Jaram się robieniem spersonalizowanego pudełka, pakowaniem i wyszukiwaniem produktów . Gdybym mogła chętnie otworzyłabym własną firmę specjalizującą się w przygotowywaniu boxów z Azjatyckimi kosmetykami ( marzenie! ) . Eh.... To jest mocnoooo spóźniony post ;p . Dotyczy PINK BOXING 2 organizowanego przez Madzię I love dots , aktualnie trwają zapiski na edycję nr 3 - klik - może będę Waszą parką ? xD . Całość jak wyglądała możecie zobaczyć - TU! . Na końcu znajdziecie filmik Oli co dostała ode mnie :p .

Na początek muszę przyznać, że prezent od Oli to moja najlepsza paczkowa wymiana ;p .  Dostałam nie tylko same produkty , które chciałam , ale i takie , które chciałam i sama sobie bym nie kupiła xD . No co...  Szczera jestem do bólu ;p Przerobiłam już trochę wymianek i czasem mam wrażenie, że niektórzy obdarowują nas produktami , których chcą się pozbyć ;p . 

Moja wskazówka na przyszłość, którzy biorą udział w tego typu wymiankach - pamiętajcie kiedy coś komuś dajecie pomyślcie czy sami chcielibyście TO i TAK dostać . Tak w sensie - chodzi mi o opakowanie. Zdarzały mi się różne kwiatki...

 
Zestaw kąpielowo - maseczkowy zaliczam do bardzo udanych ;p . Uwielbiam produkty do kąpieli. Mam problem z wanną, bo jest tylko u moich rodziców, ale czasem warto iść po prostu się wykąpać i zrelaksować . Mask sheeta Pikachu chciałam od dawna choć jest drań oszukańcem -nie ma nadruku.Powiedzcie mi co za debil produkuje mask sheety z pokemonami bez pokemonów ? Gdyby były nadruki te maseczki sprzedawałby się 3 razy lepiej ! Olaf i Kraina Lodu to również bajka do, której mam sentyment - Fancy na samym początku naszej znajomości sprezentowała mi dzieło  "mnie" w wersji Elsy :) Eh... Miód na moje serduszko :D . 


Co do Biovax i L'biotica wyszła w sumie śmieszna sprawa:D . Ola obdarowując mnie boxem , chciała żebym szybko otworzyła , żeby zobaczyć moją reakcję a tu ... zonk . 
Ja : - o 2 dni temu kupiłam już xD .
Ola: - a ja pół Wrocławia przeleciałam , bo w żadnym Hebe nie było.. ( smuteczek)...
Olka przepraszam , że tak spaliłam xD Bardzo Ci dziękuję za Twoje poświecenie i postaram się odwdzięczyć w przyszłości xD .

Ten zapach jest magiczny - cały box pachniał w ten sposób - BOSKO!!! Chyba w sumie nie dość , że najnowsza seria to jeszcze najlepsza.


Powyższy obrazek to moa ulubiona część boxa ;p . Dlatego zgromadziłam je razem na jednym foto ;p . Bloterazzi zawsze chciałam , ale sama w życiu bym sobie nie kupiła xD . No co.. Często kupuję bez użyteczne rzeczy "bo ładnie wyglądają" , ale tu jednak musiałam wrzucić na luz , bo sporo kosztuje , a ja nawet bb nakładam palcami xD . Cieszy moje zmysły ... Od przybytku głowa nie boli xD . Paletka MUR to kolejna rzecz w stylu "chcęęę ale nie kupię xD" , w tym wypadku ilość "przybytku" niestety urywa tyłek xD , jestem jednak kolekcjonerką ;p - Lubię to xD . Szminka Tarte moja miłość od pierwszego wejrzenia - idealny nudny nude :D , u mnie tylko nude albo pomarańcze we wszystkim innym wyglądam jak hoker xD . Tarte zawsze chciałam ( i nad chcę , pragnę i pożądam xD ) więc w tym wypadku telepatia działa xD . Działa lekko zwiększająco objętość - po nałożeniu daje subtelny efekt mrowienia ust ładnie je uwydatniając - no i zobaczcie to opakowanie <3 . Ulubiona :D .



Na koniec przedstawiam coś miłego dla każdego - wiem że Rituals Ola bardzo lubi ( i ja też ) przyjemnie dorobić się więc takich przyjemniaczków :D . Przesłodkie żeliki z motywem świątecznym są prześliczne , uniwersalne paletki z freedom na pewno przydadzą się do torebki jak i smashbox ( wiecie że nic nigdy nie miałam ze smasha? ) i płyn sephory :D .

Na koniec jeszcze raz Dziękuję Oli i Madzi za wymiankę ;p Niedługo PART 3 no i już NIEBAWEM ! MIKOŁAJKI Z HELLO KITTY! ( Oezu... wiecie , że pakuję już paczki na święta? Tylu ludziów mam do obdarowania xD ) . 

Na koniec filmik Oli z boxem ode mnie :D -Chyba nie był taki zły co ? 




HELLO ASIA VOL.2 PREZENTY OD SPONSORÓW + ROZDANIE HELLO ASIA! 30.09-30.10.2017r.

HELLO ASIA VOL.2 PREZENTY OD SPONSORÓW + ROZDANIE HELLO ASIA! 30.09-30.10.2017r.






Od poprzedniego posta minęło całkiem sporo czasu , a ja jeszcze do tej pory nie pokazałam Wam co dostałyśmy od sponsorów na Hello Asia vol. 2 . ( relacja i moje odczucia : TU! i TU!) No niestety jestem typem, który ma cholerne problemy z mobilizacją zwłaszcza jeżeli chodzi o robienie zdjęć ;p ( nie cierpię robienia ich xD zwłaszcza, że nie jestem zbyt dobra w robieniu ich ) . 

Tak jak pisałam poprzednio sponsorzy całkiem nieźle dopisali szczególnie Ci pochodzący zza granicy . Główny problem był z tym ,że paczki nie podochodziły na czas i musiałam sama rozsyłać część.  Bywały również rozczarowania polskimi dystrybutorami ale to "mały" szczegół. 

Muszę jednak przyznać , że mimo wszystkich perypetii sponsorzy całkiem dopisali. Część produktów też już zdążyłam użyć i postaram się Wam coś tu powiedzieć. 




Skin Factory podarował nam swoje sztandarowe produkty Tatoo lip essence . Muszę przyznać, że mocno na plus mnie zaskoczył ;p .Byłam świecie przekonana , że to te słynne galaretki , które po zastygnięciu trzeba zedrzeć i pozostaje barwnik. Niestety jednak - to nie to ;p. Szkoda , dalej nie mam balsamików Berrisom i nawet będąc w Korei zapomniałam je kupić xD i dalej nie wiem czy ma magiczne działanie ;p. Ten jest o tyle  magic, że pod wpływem indywidualnego pH skóry kolor sam się dopasowuje. I tak u mnie wygląda na "my lips but better" , ale widziałam, że u Ingi B. wygląda jako MADżENTA. Co do Morining Recipe to póki co nie mam zdania - niestety firma przeznaczyła niewystarczającą ilość dla każdego :(


Missha.pl podarowała nam set 3 miniaturowych BB - podobny do tego , który kiedyś miał skin 79 . Całkiem przyjemny produkt kiedy chcemy zobaczyć kolor jakość i krycie tego kultowego produktu produktu - kiedyś pisałam o nich TUTAJ!

Zestaw Super Aqua to oczywiście również miniatury całego programu pielęgnacyjnego z tej linii . Lekki żelowiasty dobrze nawilżający produkt. Myślę, że zużyję go w czasie wyjazdów lub w pracy ;p . 


Wishtrend i jego kultowe serum z witaminą C - w tym wypadku wersja po upgrejdzie - 21,5 , używałam starej wersji C20 i jakoś nie zapałaliśmy do siebie miłością  - niezwykle się kleiło a ja zdecydowanie nie przepadam za takim działaniem . Wishtrend znany jest jednak z tego , że ulepsza swoje formuły pod wpływem opinii klientek . Maseczkę również miałam w wersji sprzed ulepszenia ;p - razem mają za zadanie wzmacniać się . Nie ma tu na zdjęciu próbek rewelacyjnego kremu również z serii z wodą rokitnikową. Krem to prawdę mówiąc mój ulubiony produkt z serii . 


Gwóźdź programu czyli Meldvici - marka własna Rare Beauty Market to produkty zdecydowanie unikalne i muszę przyznać , że zasługują na osobny post ;) 


Jolse czyli najbardziej znany kosmetyczny sklep z koreańskimi kosmetykami muszę przyznać, że obdarował nas hojnie - wyjątkową pomadkę Nakeup Face o przepięknym dizajnie mogliście oglądać na moim insta <TU!> jedyny minus jest taki, że do tej pory nie jest dostępna na stronie ;( . Balsam do demakijażu przypomina mi zdecydowanie Banila co.  o przepięknym zapachu grejfruta . Nie przeszkadza mi to w ogóle , że skład to głównie "mineral oil" niestety w przypadku tych produktów , które pod wpływem wody emulgują a nie zostawiają smalcu na twarzy trzeba się liczyć z tym, że w większości są sztuczne. Mam raczej chimerną cerę , ale  nie zauważyłam ,żeby zapychała mi skórę. Co do Nada to stosunkowa nowość w Jolse. Każda z nas dostała coś innego - akurat mi przypadła Water Bomb . W sumie spodziewałam się, że będzie to mocno nawilżający krem , a tu jednak zaskok - kolejny balsam do mycia ;p . 


Kicho to marka kosmetyków naturalnych , która pracuje aktualnie nad wkroczeniem na nasz rynek. Muszę przyznać, że obdarowali nas barrrdzooo hojnie. Kicho to marka kosmetyków naturalnych stawiająca na najwyższej jakości składniki.  Deep oil cream lanolin & 8 berry to produkt jak dla mnie do cery dojrzałej. Bardzo gęsty i ciężki , budujący na twarzy otoczkę . Niestety co bardziej komedoskłonne cery może zapychać. Bardzo jednak przypadł do gustu mojej mamie. Serum Phyto to mój ulubiony produkt z serii - żelowiaste serum na pewno jest bogate w kwas hialuronowy, bardzo dobrze nawilża i ma bardzo eleganckie opakowanie - aż przyjemnie się z niego korzysta ;p , Miniaturowe opakowanie to pianka do twarzy niezwykle delikatna . Maseczki w płachcie niestety ale już wiem , że mogą podrażniać - sama jeszcze ich nie otwierałam , ale jedna z dziewczyn już pisała o nieprzyjemnym zaczerwienieniu . Oprócz tego otrzymałyśmy bibułki matujące oraz próbki filtru i kremu CC. 


O'right to kolejny cukiereczek wart własnego posta. Ekologiczna i innowacyjna firma pochodząca z Tajwanu jest warta naśladownictwa i propagowania. Ich  butelki nie tylko są biodegradowalne , ale  w ich wnętrzach kryją się ziarna , które po rozkładzie butelki są nią odżywiane :) . Dodatkowo pracownicy firmy raz w miesiącu zbierają na plaży butelki , które zostają wykorzystane do produkcji następnych opakowań. 


Asianstore.pl to jedyny dystrybutor dwóch bardzo cenionych przeze mnie dwóch marek - BIO ESSENCE i Ginvera. I choć Ginvera po upgrejdzie straciło dla mnie trochę magii o tyle Bio-essence nadal jest moim faworytem .


Sachi.pl przygotowało ślicznie zapakowane zestawy z dołączoną solą do kąpieli - jeżeli macie ochotę na zakupy w Sachi mam dla Was kod rabatowy -13% : INTERENDO . Przezabawne maseczki w płachcie z nadrukami jak zwykle koją moje zmysly :D . EON wheat-germ to żelowiasty krem zawierający w składzie pszenicę, ma bardzo ciekawe metalowe wieczko przypominające drewno choć to tylko atrapa xD . 



Benton Korea dla każdego pełnowymiarowy kosmetyk ze swojej oferty zarówno nowości jak i sprawdzone linie - moja Bentonowa opowieść zagości już niedługo ;p 


Isntree podobnie jak Benton przeznaczył dla nas także po pełnowymiarowym kosmetyku . Isntree NIE mylcie z Innisfree  to dwie całkiem różne firmy choć obie zajmują się produkcją kosmetyków naturalnych . Sama stałam się właścielką 8% alpha hydroxy acid gel. To dość wyjątkowy produkt jak na Azjatycki produkt .  Bardzo mało produktów ma w składzie kwasy . Jeżeli  już to mają w składzie kwas migdałowy . Tutaj mamy 4% kwasu glikolowego i 4% kwasu mlekowego . Idealny dla tych z Was , które mają problemy z niedoskonałościami ale i dla cery dojrzałej - pięknie wygładza skórę. Tonik hialuronowy to typowy produkt nawilżający - przypomina bardziej Hada Labo .


Rare Beauty Market przygotował dla nas paluszki Pepero - obowiązkowy słodycz prosto z Koreii , Jak widzicie na zdjęciu dostałam też spersonalizowany prezent od Rare :D - zestaw do oczyszczania niedoskonałości ze Skin Miso. 


Na koniec przyjemności od Berdever.pl czyli - Pocky ( o tak Pepero to skopiowane japońskie Pocky :D akurat tu w wersji Almond ( yummy!) , moje ukochane Melty Kiss , zestaw DIY sweets od Kracie , maseczki w płachcie do domowego DIY i cudowna siateczka do spieniania w Hello Kitty ;p 



 Jeszcze raz chcę podziękować zarówno wszystkim uczestnikom jak i sponsorom :D . Możecie też zobaczyć wszystko jak pokazuje  we filmiku oraz dodatkowy materiał - czyli jakie niespodzianki przygotowały dla mnie uczestniczki ( o tak dostałam całkiem sporo prezentów od dziewczyn ;D ) 







Sponsorzy:

i....
moja skromna osoba ;) - interendo.pl


 Uczestnicy:
http://hairblonde.blogspot.com/- moja blogo Mamusia Monika :D

Na koniec tak jak pisałam w nagłówku  - ROZDANIE HELLO ASIA!

Do wygrania zestaw ze zdjęcia :
-Kicho ( krem , serum , pianka, mask sheet , bibułki , próbki)
-Wishtrend serum , maseczka
-Nada mydełko 
-Szminka Nakeup Face
-Balsam do demakijażu Jamong
-Toner Hialuronowy Isntree
-Papaya Sunscreen Benton
-Missha zestaw 3 miniatur BB perfect cover i zestaw miniatur Super Aqua
-Skinfactory tatto lip essence
-Ginvera - tonik, pianka, peeling enzymatyczny
-O'right szampon i odżywka 100ml
-myjka w Hello Kitty
-Zestaw DIY Kracie 


Zasady są proste :

- TRZEBA BYĆ PUBLICZNYM OBSERWATOREM BLOGA INTERENDO.BLOGSPOT.COM -> KLIKAMY NA GADŻECIK Z BOKU ;) 

- MIŁO MI BĘDZIE JEŻELI UDOSTĘPNISZ INFORMACJĘ O ROZDANIU GDZIE SIĘ DA :D


-  DODATKOWO MOŻNA:
- OBSERWOWAĆ MNIE NA INSTAGRAMIE: 
-INTERENDO <KLIK> - opcjonalnie + 1 los 
-  LUBIĆ NA FB PROFIL INTERENDO - klik  - opcjonalnie +1los
- SUBSKRYBOWAĆ MNIE NA yt + 3losy  <KLIK>
- Za każde udostępnienie na social media ( fb, google + , insta , yt , blogroll  , banerek itp. dodaję + 1 los im więcej socialek tym lepiej ;D ) 



-  W KOMENTARZU POD POSTEM KONKURSOWYM NALEŻY ZAMIEŚCIĆ KOMENTARZ WEDŁUG WZORU:

Obserwuję jako:
Lubię fb INTERENDO TAK/NIE jako ( imię i pierwsza litera nazwiska) -
Obserwuję interendo na instagramie TAK/NIE jako: 
UDOSTĘPNIŁAM informację o rozdaniu TAK/NIE 
LINK DO UDOSTĘPNIENIA (jeżeli udostępniłaś):



WARUNKIEM PRZYSTĄPIENIA DO ROZDANIA JEST BYCIE PUBLICZNYM OBSERWATOREM BLOGAINTERENDO.PL ZAMIESZCZENIE KOMENTARZA WEDŁUG WZORU POD POSTEM KONKURSOWYM !



Regulamin " HELLO ASIA" 

1. Organizatorem rozdania jest właściciel bloga interendo.pl.
2. Produkty są nowe i nieużywane. Nie ma możliwości wymiany nagrody na ekwiwalent pieniężny.
3. Koszt wysyłki pokrywa organizator rozdania. Wysyłka tylko na terenie Polski.
4. Aby wziąć udział w rozdaniu należy być osoba pełnoletnią i spełnić powyższe zadania konkursowe.Jeżeli nie jesteś osobą pełnoletnią, ale masz zgodę rodzica/ opiekuna również możesz wziąć udział ;)
5. Rozdanie trwa od  30.09.2017 do 31.10. 2017r. do 23:59, zgłoszenia wysyłane po terminie nie będą brane pod uwagę. 
6. 1 zwycięzca zostanie wybrany spośród poprawnych zgłoszeń. 
7. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone na blogu w terminie do 7 dni od daty zakończenia przyjmowania zgłoszeń. 
8. Czekam na odpowiedź 3 dni w celu uzyskania danych do wysyłki. Jeśli nie dostanę odpowiedzi w terminie, wybieram jeszcze raz. 
9. Nagroda nie podlega wymianie na żadną inną ani na jej równoważność pieniężną. 
10. Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzenia zmian w regulaminie w wyjątkowych sytuacjach. 
11. 1 osoba - 1 nagroda .
12. Zgłoszenie do rozdania jest równoznaczne z zapoznaniem się i zaakceptowaniem niniejszego regulaminu oraz na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz.U.Nr 133 pozycja 883). 
13. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami).


BUZIAKI :*** I POWODZENIA!


HELLO ASIA VOL.2 CZYLI RELACJA INTERENDO :D 12.08.2017r.

HELLO ASIA VOL.2 CZYLI RELACJA INTERENDO :D 12.08.2017r.

                          


I stało się nastała jasność ;p Po wewnętrznym oporze napisałam wreszcie relację z Hello Asia vol 2 , którego sama byłam autorką. W sumie czasem sama się sobie dziwię - wiem co chciałabym powiedzieć, ale  mam problem w odpowiednie ubranie czegoś w słowa. Hmm... Nawet kiedyś Pani z Polskiego stwierdziła, że lepiej mówię niż piszę hahaha ( mam problem z tworzeniem zdań wielokrotnie złożonych xD w wersji long xD ) . Potrzebuję chyba też wciśnięcia guzika "reset".


Hello Asia vol. 2 obyło się w tym roku po raz drugi i sądzę, że odbędzie się i po raz trzeci ale już w roku 2018r. . Organizowanie tego typu spotkań jest niestety, ale bardzo czaso- i energiochłonne pisałam o tym w poprzednim poście na ten temat - <TUTAJ!> . Plus będę z Wami szczera - wypala trochę emocjonalnie. Muszę potem chwilę dochodzić do siebie i wymyślać - czego tak naprawdę chcę :D  i nadać temu interesujący mnie kształt.

                  

W tym roku w przeciwieństwie od poprzedniego (które było w SOPOCIE - możecie przeczytać moje relacje na temat TU, TUTAJ i TU ) odbywało się we WROCŁAWIU w Hotelu Terminal , a właściwie w jego centrum konferencyjnym w Sali Voyager , o samym Hotelu możecie dowiedzieć się z jego strony <TU!> osobiście jako gość hotelowy powiem Wam, że podobał mi się :D .


 


W tym roku tworzyliśmy wszystko z gościnnym udziałem ekipy Rare Beauty Market , a nawet mieliśmy okazję stać się świadkami czegoś wyjątkowego czyli PRAPREMIERY!!! Absolutnie wyjątkowej polsko-koreańskiej hybrydy -  marki stworzonej przez zespół Rare Beauty Market - MELDVICI :) .


Całość naszego spotkania rozpoczęłam ja :p z cudownym koczkiem z pałeczek do sushi , które wybitnie przypadły do gustu Seongowi :D czyli liderowi Rare :D . Jako , że latałam jak gUpia to na przemian z kamerką to z telefonem i starałam się nagrywać wszystko praktycznie wszystko xD , wszyscy stwierdzili , że mam ADHD ( i coś w tym jest :D .


Seong rozpoczął od opowieści o aromaterapii :D , początkowo był mocno zestresowany i onieśmielony, ale im dłużej opowiadał tym bardziej było czuć jego pasję ;). Wiedzieliście, że ludzie dzielą się na typ ciepły i zimny ? Okazuje się, że cipłokrwiści mają inne potrzeby niż ci zimnokrwiści ;p i wszyscy powinniśmy szukać swojego wewnętrznego balansu (jak ying i yang :) , aby to zrobić należy rozsądnie dobierać potrawy  ( nie bez znaczenia jest maksyma jesteś tym co jesz ) jak i pielęgnację . Nawet rodzaj zaskórników zależy od tego jakim jesteśmy typem :) ( creepyyy...)


Muszę przyznać , że każde jego słowo wywoływało wśród nas sporo dyskusji ;p , a każda informacja przekazywana przez Seonga wydawała mi się trochę abstrakcyjna , ale jeżeli zagłębić się w głąb tradycyjnej medycyny wschodu tego typu informacje nie są obce i mają głębszy sens .


Im bardziej Seong brnął w swoją opowieść tym robiło się ciekawiej. Osobiście mogłam poczuć magię refleksjologii ( no co... bardzo chętnie udostępniałam siebie jako model prezentujący xD). Wiedzieliście , że wystarczy nacisnąć odpowiedni punkt na dłoni, żeby pozbyć się bólu głowy? Żołądka a nawet zęba? Czasem możecie też naciskając dany punkt dowiedzieć się który narząd Waszego ciała cierpi - uciskając dany punkt nie powinniście nic czuć :p ( jeżeli jest wszystko w porządku :D  . 


Nawet nasza twarz jest mapą - tego co dzieje się wewnątrz nas. Każdy organizm ma tendencję do samoleczenia , więc warto trochę dopomóc samemu sobie ;p . Odpowiedni masaż jest też jednym z sekretów bimajo ( kobiet bez wieku). I moim skromnym zdaniem zdecydowanie wciąż za mało docenianą metodą anty-aging. 


Po dość długiej refleksjologicznej prelekcji ( każdy miał ochotę poczuć na sobie  magiczny dotyk Seonga :D ) przeszliśmy do punktu dnia- PRAPREMIERY MARKI MELDVICI! Powiem Wam szczerze, że powodem ,dla którego zaprosiłam Rare Beauty Market było właśnie Meldvici - czyli marka własna Rare Beauty Market :). Czy może być coś bardziej satysfakcjonującego niż udany efekt końcowy, który wieńczy dzieło ?  No właśnie ;) . Mieliśmy okazję dojść po nitce do kłębka - jak to się zaczęło ( wspólna pasja i chęć stworzenia czegoś z najlepszych składników!), ile czasu zajęło ( 4 lata) i ile prób i błędów ( nie chcecie nawet wiedzieć ilee....) . Produkty i składniki okazały się tak dobre , że nawet fabryki nie chciały produkować ich produktów w obawie przed konkurencją :( . Ostatecznie Meldvici powostało ! A jakże ;D Póki co na rynek mają wejść dwa produkty - Emulsja oraz Mgiełka z podwójną funkcją ( może być stosowana również jako tonik) . Wszystko oczywiście absolutnie wykonane z naturalnych składników , a nawet i opatentowanych składników  ( Eternal P co to jest w osobnym poście :)  . 


                   

Następnie Michał ( Twoje Źródło Urody) opowiedział nam o marce wyjątkowej , o której choć wiele razy czytałam to niestety nie miałam z nią przyjemności :(  . Mówię O'right ! Czyli Tajwańskiej firmie specjalizującej się w produkcji wyjątkowych produktów do włosów absolutnie naturalnych , wegańskich i UWAGA! butelki O'right są biodegradowalne i rozkładając się stanowią nawóz dla znajdującego się w ich wnętrzu nasionka drzewa :). Cała idea O'right jest nastawiona na ekologię - pracownicy raz  w miesiącu chodzą zbierać butelki do produkcji ich wyjątkowych . O'right stworzył również własny rytuał mycia i masażu głowy . 

                  


Rare zakończył swoje prezentację marką Wishtrend , znanej przede wszystkim ze swojej 21,5 witaminy C . Wishtrend specjalizuje się również w tworzeniu tylko wysokiej jakości produktów pielęgnacyjnych tworzonych na bazie opinii i uwag swoich klientek , tak aby tworzyć kosmetyki z jak najkrótszym składem oraz przynoszących maksimum efektu :)

                 

Po krótkiej lunchowej przerwie ( oczywiście a jakże w Azjatyckim klimacie kimbabu i ramen ;) . Przeszliśmy do bardziej praktycznych zajęć :) . Koreańska makijażystka Jiyun ( Racheal Park) , wykonała specjalnie dla nas i na nas ;p makijaż w stylu Azjatyckim oraz podkreślała jak istotna w nim jest... SKÓRA! W Koreańskim makijażu tak naprawdę jest mało kolorów , makijaż ma wydobywać prawdziwe piękno skóry a cała reszta ma być tylko dodatkiem. Osobiście najbardziej intrygowały mnie oczywiście gradientowe usta ;) ( do tej pory mimo wnikliwej analizy pracy Racheal nie wiem jak to zrobić xD ) . 

                 

                  



Natalia -Centrum Stylu , przedstawiła nam historię oraz teorię w praktyce Japońskiego Manicure , który w aktualnych czasach kiedy każda z nas nosi głównie hybrydy jest jedynym ratunkiem dla naszych styranych płytek paznokciowych ;). Jak się okazało najwięcej radości sprawił Seongowi :D hahaha .


Rare Beauty Market przeprowadzał to na czym zna się perfekcyjnie , a więc dermokonsultacje . Mogłam zobaczyć swoją skórę w znacznym przybliżeniu , poznać jej stopień uwodnienia ( raptem 10% xD a wklepuję w siebie tony nawilżaczy xD ) i ... dowiedzieć się co robię źle  w czasie jej pielęgnacji xD . Dowiedziałam się , że przeginam z peelingiem wykonując go zdecydowanie za często ( noooo cooo xD ) . Nie wspomnę o informacji , która była dla mnie kosmetycznym objawieniem xD . No dobra wspomnę ;p - Dotychczas myjąc twarz zmywałam makijaż najpierw olejem , potem pianką/żelem a całość dopełniałam cleansing water ( lub jak wolicie po polsku - odpowiednikiem płynu micelarnego) . Przeżyłam prawdziwy szok kiedy Seong stwierdził , że najpierw powinnam "rozmiękczyć" makijaż właśnie moim ostatnim punktem programu ( cleansing water) a dopiero następnie przystąpić do olejowania i piankowania ;) . Wiecie jak się poczułam ? Tak samo jak wtedy kiedy dowiedziałam się , że Jeleń nie jest samcem Sarny xD . Dzień , który zmienił moje życie i nic już nie jest takie same :D . 
 




Na koniec starałam się zadbać o wszystkich dobry nastrój tworząc zestawy Japana Zjadam ;) czyli DIY SWEETS ;) - spróbujcie naprawdę niezły ubaw :D 


Na koniec chcę podziękować wszystkim uczestnikom, sponsorom upomników oraz ekipie Rare Beauty Market za Waszą obecność :) Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze .... INACZEJ :D . W następnym poście pokażę Wam co i od kogo otrzymałyśmy i UWAGA BĘDZIE NIESPODZIANKA DLA WAS w postaci zestawu  upominków od naszych sponsorów ! :)

Pamiętajcie również , że Rare Beauty Market obchodzi w tym tygodniu roczek i z tej okazji przygotował codziennie inną promocję ! 

Buziaki!

 Uczestnicy:
http://hairblonde.blogspot.com/- moja blogo Mamusia Monika :D

                  

Sponsorzy:

i....
moja skromna osoba ;) - interendo.pl












Copyright © 2016 interendo , Blogger