ALTHEA ANGELS - REAL FRESH SKIN DETOXER GREE TEA i ROSE . TOGETHER IS BETTER .

  
W sierpniu nie napisałam ani jednego posta. Efekt wielu zawirowań . Głównie takich , że moje życie w sierpniu zmieniło się o 180 stopni.  Wyprowadziłam się - wprowadziłam się i czeka mnie jeszcze jedna przeprowadzka w bliżej nieokreślonej przyszłości , bo jestem w trakcie kupowania własnego apartamentu . Generalnie pokręcone to wszystko jest ;p. Jak cała ja.  Mam rozgrzebaną całkiem sporą ilość postów  do których albo nie mam zdjęć, ale mam tekst  albo mam zdjęcia ale nie mam tekstu .  Tak jak mówiłam zakręcone wszystko  jest.  Cały czas myślałam o tym , że nie napisałam posta, a powinnam, bo wcale nie zamierzam rezygnować z blogowania.  Zwłaszcza, że "blogowanie" wymiera na rzecz youtuba. Sama zamierzam do niego wrócić , ale jeszcze nie teraz . Również odkładam to na później . Jestem typem człowieka , w którym musi wszystko dojrzeć - jak wino , albo ser pleśniowy jak kto woli ;p


ALTHEA ANGELS.

Jeżeli jesteście w tematyce K-Beauty i obserwujecie blogerki w tej tematyce na pewno przewinęły Wam się te  boxy.  Generalnie cała akcja powstała na skutek kooperacji sklepu ALTHEA ( coś jak jolse)  z programem Get it Beauty . Jak zapewne domyślacie  się program typowo kosmetyczny wyznaczający  trendy w pielęgnacji i kosmetyce koreańskiej  . Współpraca obu firm to efekt 3 urodzin sklepu Althea . To z ich okazji powstała grupa Althea Angels , której zadaniem jest "szerzyć miłość na całym świecie " tak w dużym skrócie ;p. 


Osobiście słodkie różowe boxy spodobały mi się ;p. Co tu dużo ukrywać dizajn bardzo w moich klimatach i zawartość również przypadła mi mocno do gustu . Muszę przyznać , że zarówno mi  jak i wielu dziewczynom ogromnie do gustu przypadły 3 miniaturowe pudełeczka urodzinowe "The birthday book" ( która blogerka nie kocha takich fotogenicznych cudaków ;p )  . Oprócz tego to co sama wykorzystuje z okazji Hello Asia - czyli torby bawełniane ( super )  , lusterko  które posłużyło mi do prezentacji produktów i kosmetyczkę.


Wcale nie zapomniałam oczywiście o dwóch gwiazdach ;p. Czyli "SKIN DETOXER" w wersji Green Tea i Rose .  To są właśnie nowe produkty , które powstały do programu. Prawdę mówiąc z tego co widziałam na facebookowej grupce aniołków  to był z tymi produktami duży problem .  Mianowicie  mimo ogromu kosmetycznych propozycji koreańskiej pielęgnacji nikt za bardzo nie wiedział co to jest i  do czego ma służyć xD . Problem niestety nie rozwiązał się po przeczytaniu "etykietki" , bo jak się domyślacie była po koreańsku xD  . Dopiero kiedy autorki grupki wyjaśniły czym są owe detoxery sprawa stała się jasna ;p ( jak aniołek na niebie haha )  . 


Oba produkty są  czymś pomiędzy maseczką , a żelem do mycia twarzy.  Początkowo nakładamy i traktujemy całość jak maseczkę  , a potem po prostu zmywamy.  Nie zasychają na twarzy i nie tworzą skorupy  - cały czas pozostają żelowe. Mają stosunkowo niskie pH  przez co  mało się pienią  , ale nie jest to dla mnie minus , bo dzięki temu nie przesuszają twarzy . Zapachy jak dla mnie całkiem przyjemne  z ilością też bym nie przesadzała , bo jeżeli nie macie gąbki konjac do zmycia twarzy to samą wodą dość ciężko usunąć. Moje serduszko zdobyły oczywiście czym ?  Ano farfoclami ;p . Uwielbiam " żywe produkty"  ;p haha. Mam nawet już całą listę ;p  ( właśnie wpadł mi pomysł na posta ;p )  . Na stronie Althea można dostać oba za 22$ w zestawie - uważam , że cena bardzo dobra jak za tej jakości produkty . Co więcej Althea ma swojej ofercie inne produkty "własne"  - aktualnie nawet je kupiłam i do mnie lecą ,bo w ramach bycia aniołkiem dostałyśmy 30$ do spożytkowania w sklepie więc postanowiłam po prostu przetestować ichnie produkty :p  .

 
Wpis ten powstał w ramach organizowanej przez Michała - Twoje źródło urody  akcji blogersko/vlogerskiej „wspaniały rok”.
 
 
W akcji biorą udział inni twórcy a ja zapraszam Cię do nich. Zobacz jak oni piszą na temat tego i innych miesięcy tego wspaniałego roku:
 








Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 interendo , Blogger