MISSHA PERFECT COVER - LEGENDA WŚRÓD KREMÓW BB


Jestem uzależniona od kremu BB xD . Kiedy nie mam go na twarzy mam wrażenie, że widzę w lustrze kogoś innego - w sumie gorszego ( jakaś taka zombie-podobna ) , dopiero po nałożeniu czuję się bardziej Helloooo! Kitty  ;p . Zastanawiam się jak tyle lat żyłam w takiej błogiej nieświadomości xD. Tak naprawdę swój pierwszy krem BB kupiłam na ostatnim roku studiów i to tylko dlatego, że podobał mi się efekt na twarzy u koleżanki :D Pamiętam jak dzisiaj - Garnier do skóry wrażliwej - o losie.... Co mnie podkusiło żeby kupić ten szajs... Mówię to z perspektywy czasu. To był bardzooo słaby bb... Bardzo bardzooo słaby, ale pamiętam, że byłam zachwycona efektem lekkości, który dawał mi na twarzy - w sensie koloryt był wyrównany, ale prawdziwa faktura twarzy zachowana. Ale jak mogłam uważać go za dobry produkt? Skoro nie miał praktycznie żadnych właściwości pielęgnujących - powodował u mnie mega przesusz skóry, nie miał filtra, a do tego - o zgrozo... Tak pozapychał moją skórę , że potem przez prawie cały roku dochodziła do siebie ( dopiero oleje do demakijażu i kwas azaleinowy dały radę tej szarańczy! ) . 

Potem wkręciłam się w świat Azjatyków i dzięki najpierw próbkom, potem minisetom poznałam PRAWDZIWY ŚWIAT kremów BB i ich PRAWDZIWĄ MOC!


Nie myślcie, że kremy BB to tylko te od SKIN79 ;) . W Azji jest cała masa świetnych kremów BB , choć trzeba przyznać, że potentatów jest kilku :) - SKIN79, MISSHA, HOLIKA HOLIKA i LIOELE ( wszystkie są Koreańskie).

Każdy z nich jest na swój sposób wyjątkowy i ma inne właściwości pielęgnacyjne. Jaki jest Wasz numer jeden - musicie odkryć to same :) . Na szczęście wszystkie Azjatyckie firmy oferują próbki więc można coś samemu wybrać :) - od wyboru do koloru. Choć większość jak w przypadku SKIN79 mają jeden odcień, który "teoretycznie" powinien pasować wszystkim ( jednak jaka jest rzeczywistość każda z nas wie :D



Akurat MISSHA wyróżnia się na tle innych koreańskich kremów BB właśnie paletą odcieni - mamy tu aż 6 kolorów do wyboru : 13 -Bright Beige , 21 -Light Beige, 23- Natural Beige ,27 - Honey Beige, 29 - Caramel Beige , 31 - Golden Beige - Jak wygląda paleta odcieni można zobaczyć <TUTAJ>. Do tego oprócz standardowej 50ml objętości , mamy też mniejszą bardzo poręczną 20ml. . 

Chyba nie muszę Wam mówić jaka jest ogromna wydajność tych produktów? ;D 20 ml sądzę, że wystarczy Wam na około 7-9 mies. codziennego użytkowania :D

Oprócz palety barw MISSHA również wyróżnia się bardzo wysokimi filtrami : SPF 42 i PA +++ , no i megaaaaa kryciem. Naprawdę jak na krem BB nazwa PERFECT COVER ma tu kluczowe znaczenie - radzi sobie z kamuflażem nawet największych zaczerwienień i strupków.

Po nałożeniu efekt wilgotnej skóry w wersji "glow" jest tu wyraźniej zaznaczone niż w przypadku SKIN79 no i też musicie wiedzieć, że MISSHA ciemnieje z czasem po nałożeniu na skórę . 

Ogromną niespodziankę zrobił mi kolorek 23, który po nałożeniu wydawał mi się idealny do mojej cery, ale po wyjściu na zakupy i po powrocie odkryłam, że MOJA TWARZ JEST JAKAŚ WYSOLARYZOWANA xD i to tak dość sporo , bo zauważyłam , że krem BB odcina się od linii włosów xD . W każdym bądź razie na lato jak znalazł - teraz nie za bardzo ;p 

DZIEWCZYNY LUBIĄ BRĄZ xD ( i krem BB o tym wie ;p )


MISSHA perfect cover została nagrodzona przez Makijaż Magazine jako Kosmetyk roku 2016 i jak dla mnie to nagroda zasłużona , bo oprócz dobrego krycia, dużych właściwości pielęgnacyjnych perfect cover ma całkiem przystępną cenę : duże 50ml opakowanie kosztuje bez promocji 56,20zł , a małe 20ml = 28,70zł czyli raczej przystępnie dla każdego ( SKIN79 na stronie producenta kosztuje 99zł czyli praktycznie drugi raz tyle)

W kolorystyce  mamy tu jednak przewagę żółtych tonów - tak przynajmniej wydaje mi się na mojej skórze - jestem dosyć wybredna i wymagająca w tej materii , bo moja cera lubi typowe zimne beże i w każdym BB doszukuję się żółtych tonów xD . 



Muszę pochwalić Misshkę za to, że spełnia moje podstawowe wymagania czyli : nie podkreśla suchych skórek, nie włazi w załamania postarzając twarz, nie zapycha skóry ani jej nie przesusza , bardzo dobrze kryje i stapia się z cerą. 

Co może Was drażnić - ale mnie niekoniecznie :D to fakt, że efekt "glow" jest bardzo mocno  zaznaczony. Skóra od samego początku wygląda na lekko wilgotną , ale jak wiecie jest to efekt bardzo pożądany przez Koreanki - cera ma być świetlista i rozświetlona, bardzo dziewczęca. Powiem szczerze, że jak rozpoczynałam moją Azjato-przygodę ciężko było mi to zaakceptować , ale teraz kiedy patrzę na swoją twarz po dyżurze to cieszę się , że ten efekt jest , bo inaczej moja twarz byłaby ziemista, zmęczona co raczej po nieprzespanej nocy nie jest zbyt mile widziane ;p ( nooo cooo próżna jestem xD lubię ładnie wyglądać ;D ) . A tak wyglądam (prawie) na wypoczętą ;p ( hehehe jakoś w życiu sobie trzeba radzić ;p a jakże ;D  . Fanki matu będą więc załamane - puder od razu w ruch.



Moim ulubionym kolorkiem jest 21 choć na początku myślałam, że będzie nim 23 no ale skończyło się jak napisałam u góry xD . 23 - bardziej sezon lato 2016 ;p . 

Na swatchach pokażę Wam tylko kolorki 21,23 i 27 , bo akurat kiedy kupowałam 20ml opakowania tylko te 3 odcienie były dostępne .



Kolory próbek odpowiadają znajdującym się nad nimi swatchom :) czyli od waszej lewej - 21,23 i 27 - od razu rzuca się w oczy, że poszczególne tony bardzo się od siebie różnią.



Uważam, że MISSHA zapracowała na to żeby być legendą :)) Jeżeli  szukacie dobrego BB z Azjatycką duszą - jak najbardziej pozycja godna polecenia :) . Zwłaszcza, że mamy w Polsce swojego dystrybutora :)

Kremy można zakupić na MISSHA.PL :) aktualnie od 05.03-08.03 trwa promocja -20% na wszystko <YUPII!> z kodem 8MARCA2016  :D ( można poszaleć ) 


LIFE IS BETTER WITH THE CAT!

55 komentarzy:

  1. kremy te są spoko ale fanką ich nie jestem:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamówiłam właśnie próbki :D Mam nadzieje,ze i u mnie się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedne z moich ulubionych (i pierwszych jakie uzylam) BB. Mi odpowiada odcien 21 i 23 w zaleznosci od pory roku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedne z moich ulubionych (i pierwszych jakie uzylam) BB. Mi odpowiada odcien 21 i 23 w zaleznosci od pory roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo coś w tym jest :D ja pierwszy bb miałam skina i teraz już bezwarunkowa miłość od 2 lat :D

      Usuń
    2. Zgadzam sie :) choc Skina tez kocham :)

      Usuń
  5. Wszystko fajnie gdyby nie ciemniał, bałabym się o to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie to jest ten mankament

      Usuń
  6. A ja ich jeszcze nie znam! :( chętnie bym je jednak wypróbowała, może kiedyś sprawię sobie 13 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożliwe! Ty ich nie znasz... :D

      Usuń
    2. No nie :/ nigdy nie wiem jaki odcień kupić :P

      Usuń
  7. Nie znam, ale chętnie bym spróbowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie bym spróbowała gdybym tyle co nie zamówiła poduszki z A-true :P Skin79 ma jeden kolor tylko z nazwy - po przejściu wszystkich próbek śmiało stwierdzam, że kolory się różnią między sobą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi to że ja traktuje każdego skina jako osobny produkt - dlatego vip ma jeden kolor, hot ma jeden kolor itp.

      Usuń
  9. mam ich kremiki muszę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kusicielka znowu w akcji hihi:)
    Ja mam BB z Lirene ale makijażystka ( wizażystka? ) jak mnie wczoraj zobaczyła to stwierdziła, że jest za ciemny:( Moja buzia ma ciemniejszy odcień niż szyja i tu jest odwieczny problem. Na szczęście dobrała mi odcień z Revlona i jakoś nie odcinała mi się buzia od szyi hihi. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu nooo ja też na początku miałam z tym problem. Ale uważam że najważniejsze jest czuć się samemu ze sobą dobrze :)

      Usuń
    2. Kochana ja się dobrze czuję ze sobą ( nie patrzę bez potrzeby w lustro)hehe. Zapraszam do mnie.
      Doszło?

      Usuń
    3. Jakbym w Twoim wieku wyglądała jak Ty też bym się ze sobą dobrze czuła :D Mam coś do odbioru ale w pn dopiero mama odbierze, bo ja mam dyżur xD

      Usuń
    4. Kochana muszę Cię pocieszyć, że ja w Twoim wieku nie wyglądałam tak dobrze jak Ty więc gdy będziesz miała tyle lat co ja to będziesz piękną kobietą:):)
      Mam nadzieję ze masz do odbioru to co myślę:)

      Usuń
  11. Jeden z pierwszych jakie miałam i chyba najlepszy dla mnie :) Zawsze polecam go jako pierwszy BB krem ponieważ wydaje mi się najbardziej zbliżony do podkładów jeśli chodzi o krycie i konsystencję ale na buzi robi robotę :) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - rewelacja z tym kryciem do tego ładnie pachnie :)

      Usuń
  12. Mam BB z tej firmy, ale czarny. I tylko odcień nieco za jasny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o signature? On jest potwornie jasny niestety :(

      Usuń
    2. O ten właśnie. To chyba dla tych Azjatek, które chcą się wybielić ;)

      Usuń
  13. Miałam kilka próbek, ale nie trafiłam jeszcze z kolorem :( Mam armię jeszcze nieotwartych BB xD wiem, jestem popieprzona, więc ten musi poczekać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha no ja czekam na posta z zestawieniem wszystkich kremów bb Fancy :D

      Usuń
  14. Mam próbki tych bb :) i 20 ml Complexion Coordinating - genialny jest!

    OdpowiedzUsuń
  15. Maaam! :D ale akurat kolorek najjaśniejszy i z tego co pamiętam to był super (dawno go nie używałam xD)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z Garnierem też wtopiłam i nawet ta jego lekkość nie wpływa na ukojenie wspomnień o nim. Koszmarek straszny. Co do legendarnej Misshy, to numerek 21 byłby chyba dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam z tym potworkiem to samo xD używałam go jakieś 6 mies i stwierdzam - życiowa pomyłka xD

      Usuń
  17. Ja jestem bardzo wybredna do takich produktów wiec najcześciej kończę z samym pudrem na twarzy, bez żadnych podkładów i BB:D o tych słyszałam sporo dobrego i kto wie... Ale musiałabym mieć najpierw próbkę jakiegoś ciemniejszego i żółtawego odcienia. Co nie wiem czy mi siè uda bo azjatyckie BB są najcześciej nastawione na bladzioszki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiem ! Jak będę wysyłać Ci paczkę (obiecuję że zrobię to w tym tygodniu bo mam problem ze znalezieniem wolnego czasu xD tyle pracuje to postaram znaleźć się dla Ciebie te 2 ciemniejsze

      Usuń
  18. Dostałam od nich cały karton próbek do przetestowania, więc nie pozostaje mi nic innego jak testować :D a tak ogólnie to uwielbiam efekt glow <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Cenę ma bardzo zachęcająca, ale jeśli ciemnieje to wolę nie ryzykować. Kurczę, szkoda, bo naprawdę bardzo fajny się wydawał.

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę je pierwszy raz, ten najjaśniejszy wydaje mi się, że by mi odpowiadał :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kremy BB :))

    Zapraszam do obserwacji naszego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie widziałam info o zniżce, nie widziałam info o zniżce... :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Skiny dla mnie za jasne, więc wypróbuję i te. Chociaż jak na razie znalazłam już swój ideał

    OdpowiedzUsuń
  24. A my swojego BBicza mamy ciągle przed sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam azjatyckie kremy BB, nie ma lepszych. Właśnie skończyłam krem Missha i sięgnęłam po Skin79 :-) Missha jest delikatniejsza od Skina, szybciej się stapia z cerą ale nie daje tak mocnego krycia jak Skin, po który sięgam jak mam jakieś wypryski :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Póki co znam Skinowe i mi pasują bo się dopasowują ;)
    oj Garnier tez miałam (o zgrozo) ogolenie do twarzy nie lubię tych mazidel :/

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie "podrobowym" BB był ten Mixy. Ja szukam czegoś lżejszego niż Skiny, bo nie lubię na co dzień takich ciężarków. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wlasnie zamówiłam swoją pierwszą Miszkę :) Juz sie ciesze :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 interendo , Blogger