devon aoki

devon aoki

piątek, 14 kwietnia 2017

NMNL - box prosto z Japonii z Japońskimi kosmetykami .


Wiecie , że mam szał na beauty boxy i wiecie, że lubię Azjatyki ^^) .  O ile Bomibox , o którym pisłam <TUTAJ!> zajmuje się tymi z Korei , o tyle No Make No Life zajmuje się tymi z Japonii. NMNL jest stosunkowo młody - pierwsza edycja wyszła w lutym tego roku. 

Po trzech edycjach wyrobiłam sobie pewne zdanie na temat boxa ;p  . Tytułem wstępu zapewne zauważyliście, że Japońskie kosmetyki są mniej popularne niż te Koreańskie.  Nie można szufladkować ich też razem . Japonia i Korea ma swoje osobne trendy. Do tego z dostępnością tych Japońskich jest problem , bo według ich prawa japońskich kosmetyków nie można sprzedawać za granicą , więc zamówienia u naszych dystrybutorów - w tej chwili jest to Berdever.pl i Japanstore.pl polega na tym, że choć strony są polskojęzyczne to niestety ale wysyłka następuje z Japonii co przedraża koszt wysyłki.

Mimo to powiem Wam szczerze z pozycji praktyka , że kosmetyki Japońskie są w większości bardziej przemyślane , oparte na tradycyjnych recepturach - być może dlatego są tak zazdrośnie strzeżone i na zagraniczne rynki tworzą "niby" specjalne wersje na dany kraj. 


Dlatego chętnie zamówiłam NMNL ;p . Pierwszą edycję pokazywałam w filmiku na kanale:



Nie prezentowała się zbyt okazale co ?  Mnie jednak przekonały rzęsy Sailor Mercury ;p No co wiecie, że uwielbiam Sailor Moon :D , pudełko kosztowało 20$ z wysyłką w cenie więc nie żałuję ;p 


Edycja marcowa przedstawiała się już trochę bardziej okazale - jej tematem przewodnim była "SAKURA" czyli  wiśnia , bo właśnie w marcu przypada okres ich kwitnienia :) . Chyba nie ma bardziej Japońskiego symbolu niż Sakura :) . 


W Środku było 5 produktów z czego tylko jeden uważam za pełnowymiarowy xD dla porównania w Bomibox jest ich zwykle 8 ( oczywiście oni uważają mask sheet za pełen wymiar xD ) . 

Produkt "gwiazda" , który ma robić całe pudełko  to lotion podobny do tego z Hada Labo - nawet nazwa ma się z nim kojarzyć - GinsenLabo xD Zbieg okoliczności? Nie sądzę :D . Konsystencja i działanie identyczne - czyli po prostu "śliska woda" o super nawilżającym działaniu :D . Zapewne różni się składem bo jak widzicie nawet w nazwie firmy jest słowo "Ginsen" czyli musi być w środku żeń-szeń ( i gdzie tu tytułowa sakura się pytam :D ) . Niestety nie ma naklejki z angielskim składem  , żebym mogła cokolwiek powiedzieć na ten temat .


Ichikami moisturizing shampoo&conditioner travel set. Ok pomysł fajny - uwielbiam produkty do włosów , ale sorry - takie mini mini xD to ja zużywam na raz plus niestety , ale większość tych traveli ma ten problem , że są wykonane z wyjątkowo NIEplastycznego materiału i potem jest problem z wydostaniem GĘSTEJ zawartości. Oczywiście i w tym wypadku tak jest xD.


Zestaw sakurowych mini kremików do rąk . Tak ładnie zapakowany, że aż szkoda mi otworzyć ;p . W sensie na pewno go  nie otworzę tylko dam komuś w prezencie xD .  I znowu  = MINI MINI . srsly? Żeby już nawet krem do rąk był mini :D


Saszetka soli do kąpieli . Oczywiście szkoda , że jednorazowa . 


Zestaw mini ręczników z sakurą :D . Bardzo ładne ostatnio wykorzystuje je do zdjęć ;p


I 2 choosy lip pack czyli po prostu maseczki bankietowe na usta - jednorazówki . 


W ramach podsumowania tego pudełka powiem, że NMNL  jest pudełkiem małym i nawet tutaj było luźno , aż za. Pomysł i potencjał był , wykonanie niestety już nie.

Pozytywnie za to zaskoczyła mnie edycja Kwietniowa. Tutaj już więcej naprawdę pełnowymiarowych produktów , plus większość raczej przydatna. 


Senka Perfect Whip czyli żelopianka do mycia twarzy , jest to jeden z bardziej popularnych produktów , prawdę mówiąc jakoś nie złożyło się żebyśmy na siebie wpadli to na pewno chętnie użyjemy a jakże ;p .


Lip Dress CC to produkt wypełniacz jak nic , ale nie ust tylko pudełka xD . Balsam do ust jak balsam , plus dla niego za SPF 12 . 


Żel melonowy to własnie moim zdaniem produkt NIEwypał. Jego objętość jest tak mała , że aż mi się śmiać chce ;p . Może połowa tego pojemniczka ? Do tego jego konsystencja daje dużo do życzenia bo jest jak zglutowana żelatyna - produkt przyszedł fabrycznie zapakowany tak jak na zdjęciu więc na pewno nie był ruszany , więc czemu tak mało?


O kosmetykach Derizum wiedziałam od Berdever , bo Aga ma je w swojej ofercie - cała seria opiera się na ceramidach  głownie typu II , III i VI , które odbudowują naturalną barierę ochronną , ceramidy są jednymi z najbardziej lubianych przez Japonki składników tak jak ślimak przez Koreanki . Nie miałam jeszcze nic od nich więc mocno ucieszyłam się z ich obecności. 


Dot free AHA&Ghassoul peeling clay - bardzo ciekawy produkt. Połączenie glinki i kwasów uważam za bardzo dobre połączenie w wersji oczyszczającej , zwykle mam tego typu produkty , ale w oddzielnych butelkach , więc takie połączenie może być bardzo udane :) 



Podsumowując: NMNL zawiera produkty TYLKO z Japonii . Kosztuje 30$ z przesyłką , ale regularnie można znaleźć jakieś kody obniżające cenę od 3 do  5 $ , być może poprzednie 2 edycje jakoś porywające nie były , ale aktualna wydaje mi się za dopracowaną i wartą swojej ceny , zwłaszcza , że box nie ma dodatkowych kosztów związanych z wysyłką co bardzo mnie cieszy , bo np. w Bomibox jest płatna dodatkowo 19$ i jeżeli mam być okrutnie szczera to się ślimaczy niemiłosiernie  - paczki trafiają do mnie prawie miesiąc po wysłaniu co uważam za jakiś żart . Tutaj nie czekałam więcej  niż 7 dni roboczych co uważam za prawdziwy sukces wysyłkowy :D . Nie narzekam też na stopień uszkodzenia - Japancandybox i kawaiibox to był jakiś dramat po przyjściu - paczki były po prostu zdezelowane tak, że ledwo się trzymały w całości ... Pewnie ciekawi Was czy nie cofnęłam subskrypcji - no więc jestem typem cwaniary xD . Anulowałam i złożyłam zamówienie z innego maila żeby wykorzystać zniżkę 5$ na pierwsze pudełko . Box jak na razie rozwija się w dobrym kierunku , a jak mówiłam z dostępnością u nas Japończyków jest słabo. 


LIFE IS BETTER WITH THE CAT!

20 komentarzy:

  1. No cudowne rzeczy! Każda z nich jest inna i rewelacyjna na swój sposób! Ahh... uroczo tu ^^ Uwielbiamy Cię kochana właśnie za to! Wiśnia? Jak dla nas miodzio! <3 Buzia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna zawartość, az chcę , tylko sprawdzę saldo na koncie haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę swojego nie sprawdzać - zapomniałam anulować na jednym koncie subskrypcji z bomiboxa i kwietniowe przyjdą mi 2 xD

      Usuń
  3. Kurcze, żeby choć połowa tych miniatur była pełnowymiarowa, to zawartość byłaby świetna!

    OdpowiedzUsuń
  4. O proszę, może zamówię sobie następną edycje ;) a skąd wziąć tę zniżkę na pierwszy box?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na insta zamieszczają kody :)

      Usuń
    2. A ja nie mam insta! :P ale poszukam

      Usuń
    3. Jednym słowem nie żyjesz xD

      Usuń
  5. Box jest bardzo ciekawy i racja - u nas z dostępem do japońskich produktów jest ciężko - teraz podobno jeszcze poczta w Japonii zrobiła numer i już sobie filtrów nie zamówimy pocztą tylko dhl-em :( Na Bomi miałam ochotę ale cena za wysyłkę przeraża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę dotychczas nie można było przesyłać filtrów w sprayu a teraz jeszcze dranie ograniczają jeszcze bardziej ;/ Niestety bomek przeraża cenowo to fakt ale i tak lubię go sobie kupić xD

      Usuń
  6. Wyznam publicznie. Kosmetyki z Korei we flircie z moja skóra - totalne nic:(. Te z Japonii... No coz:). Nirwana!

    OdpowiedzUsuń
  7. mi oczywiście najbardziej podoba się edycja kwietniowa :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Standard... wszystkie kosmetyki widzę pierwszy raz w życiu na oczy :) Ja miałam sobie robić odwyk pudełkowy, ale czekam na Shiny i zamówiłam też AsianBox. No i zobaczę co Joy jeszcze wymyśli. Ehhh... słaba ta moja silna wola :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze się napatrzę u Ciebie na te słodkie cudeńka i żałuję, że nigdy nic japońskiego nie wypróbowałam :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałam, że japońskich kosmetyków nie można sprzedawać poza ich krajem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z jednej strony bardzo fajny box, ale mógłby nie mieć tylu miniatur.

    OdpowiedzUsuń
  12. No dobra, drugie całkiem spoko, ale pierwsze.. lekka przesada :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Dokładnie czytając o pierwszym ,bardzo słabe i nie zwróciła bym uwagi ,o drugim powiem ,że jest całkiem fajne .

    OdpowiedzUsuń