MAKE A WISH CZYLI ŚWIĄTECZNA WISHLISTA !

Lubię okres świąt i lubię wishlisty. Lubię pogapić się w innych pragnienia i przy okazji dorobić się kilku własnych. Łakome ze mnie bydlę.  Jestem typem , który nie zna umiarkowania  we własnych  mam wrażenie, że STALE rosnących potrzebach i ... To mnie jakoś wcale nie martwi ;p. Często mam tak, że po prostu lubię się pogapić chwilę na to co mam i pocieszyć oko , a potem - bye bye , adijos i idzie w przestrzeń ;p ( CZYTAJ: w dobre ręce) często widzę, jak dziewczyny cieszy to co im podaruję i widzę to w użyciu zwłaszcza, że wiem, że marnowałoby się to u mnie niestety. W tym roku moja whislista może być... trochę zboczona czyli mało kosmetyczna. Nie oszukujmy się często dostaję od Was pytania czy mam osobny pokój na moje kosmetyki. I w sumie mam... je wszędzie ,rozrzucone aktualnie na dwa domy , poupychane po kartonach , bo jeżeli nie wiecie czekam na klucze do nowego apartamentu , który będzie się urządzać - na pewno długo xD . Istnieje duża szansa , że wtedy wreszcie ogarnę moje kosmetyki. Zresztą nie czarujmy się - kosmetyki nadal będą moją przyjemnością , tylko teraz zrobiłam się mocno wybredna i mam duże oczekiwania. W tym roku mam jednak dużo potrzeb wnętrzarskich. Dizajnerskich . Bo urządzanie własnej osobistej przestrzeni od A do Z wcale nie jest takie łatwe! Mimo to tu raczej skupię się na tych przyziemnych.

Jeżeli chodzi o rzeczy wnętrzarskie chętnie przytuliłabym  ze dwie kopuły szklane z IKEA Begavning zarówno dużą jak i małą ( bo nieszczęścia chodzą parami ;) . W tytule IKEA ramy UNG DRILL i lustro z tej serii również by mi się przydały ;p. Na plakaty , które chcę zamówić w Printea - nawiązujące do Alicji  w Krainie Czarów. W ogóle wszystko co będzie w mojej chaupie może się "zdeczka" z tym kojarzyć. Faza na Alice in Wonderland trwa i jakoś nie ma ochoty się skończyć - tu na dole macie drzwiczki z Alicji z Babyloff :D ( też mam na wishliście xD) . Kolejny dział wnętrzarski to oczywiście Home&you . Ta zdradziecka firma w listopadzie miała tyle promocji , że wydałam u nich krocie... I wydałabym jeszcze - gdyby finanse mi pozwalały haha :D . Nadal wiem , że muszę kupić stamtąd wazon - origamistraight albo diamento albo najlepiej - OBA xD, ładny  bieżnik jak ten czarny z kryształami też by mi się przydał ;p . Najwięcej jednak cierpię na  miski 500 ml  z 58products z minkami - o tak jedna 54 zł.... Kupiłam już 8  filiżanek 200 ml i potrzebuję jeszcze 4 więc sami wiecie ;p ( wściekły imbryczek z tej rodzinki już mam ;p ) . Mam teraz nowego Iphone XR i do tej pory nie kupiłam czegoś tak prozaicznego jak  case - tym razem upatrzyłam sobie różowy  z  Sailor Moon ( szok co...) , bo niestety ale w ofercie nie było innego telefonu po za czarnym ...



Co do mnie i literatury to chętnie przytulę nową powieść Haruki Murakami - Śmierć Komandora tom 1 i 2 , a także odrobinkę literatury rodem z Cassandry Claire - no tak w końcu film wyszedł , a ja lubię czytać to co już zobaczyłam , żeby potem pociskać jak spieprzyli film ;p. Czytałam tej autorki tylko miasto kości i miałam czytać dalej ale jakoś nie wyszło.

Ja i biżuteria to worek bez dna... Jestem zarówno miłośniczką tous jak i lilou , ale generalnie lubię wszystko co ładnie się świeci i jest złote ;p. W jednym i drugim upatrzyłam sobie parę świecidełek a jakże  ;P



W ostatnim czasie przez myskinstoryy choruję na kosmetyki o których nie miałam zielonego pojęcia ;p. Szczuje mnie taką Stratia i Sunday Riley i potem nie wiem co robić, żeby nie wydać wora z pieniędzmi ( póki co wydałam worek na Drunk Elephant więc osiągnęłam taki malutki limicik ) . Z rzeczy bardziej przyziemnych u Ingi B. kiedyś powąchałam  płyn do kąpieli Kneipp na dobranoc , który po prostu pokochałam ,  a niestety przez tą paskudę ( tak mówię o Indze ;p )  pokazała mi całą POLSKĄ stronę kneipp i doznałam  oczopląsu jest aż 7 rodzajów tych przyjemniaczków do kąpieli!!! O innych rzeczach nie wspomnę... Generalnie lubię wszystkie wannowe umilacze ;p. Sephora wypuściła  kilka favoritsów i najbardziej podobają mi się 2 - ten  "koreański" i ten z maseczką glamglow, o kalendarzu adwentowym  beauty to go nie wspomnę , ale na stronce ... jest niedostępny ( meh...)  . Przegapiłam  Black Friday na Organics Beauty i nadal nie kupiłam  szamponu Peach Blossom z O'right ( piękna ta butelka co :p)  , ale generalnie nie pogardziłabym żadnym z tych szamponów i odżywek zwłaszcza z kawą ;p . Jeżeli chodzi o mnie i Azjatyki to mam chcicę tylko n nowy krem Neogen w kooperacji z Joan Kim i nową markę Charlotte Choo "Then I meet you" . Całą resztę ogarniam raczej na bieżąco :p . Zresztą Azajtyków Ci u mnie nie brakuje. The Body Shop mam smaka jak zwykle na limitowane żele , bo bardzo lubię takie wkrętki ( kupiłam już sobie serię Bath&Body Works ;)




Prawdę mówiąc ostatnio  spełniłam dużo swoich zachcianek na Black Friday ( i  w sumie poza Blackiem też :p ) , ale starałam się być dzielna ;p. Jestem na etapie powiedzmy porządków "świątecznych" więc  mam nadzieje uporać się z całym ogromem wszystkiego co mam ( chociaż zastanawiam się czy to w ogóle możliwe? ) .




Wpis ten powstał w ramach organizowanej przez Michała - Twoje źródło urody  akcji blogersko/vlogerskiej „wspaniały rok”.
W akcji biorą udział inni twórcy a ja zapraszam Cię do nich. Zobacz jak oni piszą na temat tego i innych miesięcy tego wspaniałego roku:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 interendo , Blogger