Nowości od ALTHEA czyli A'BLOOM furits mask sheet , meringue puffs , BHA blackhead blaster #AltheaKorea #AltheaAngels #AltheaAbloom



 

 Althea w ostatnim czasie  zaskakuje mnie coraz bardziej  wychodząc z coraz to nowymi  beauty propozycjami.   Muszę przyznać, że ostatnie jej  ostatnie produkty czyli A'BLOOM  przypadła mi najbardziej dotychczas do gustu . Ze względu na to "tygryski lubią najbardziej"  czyli kompletu maseczek w płachcie.  Trzeba przyznać, że mask sheet to coś co bardzo lubię w Azjatyckiej pielęgnacji i grzechem by było  nie wykorzystać tego potencjału ;p.  W skład nowej serii  Althea A'BLOOM  wchodzą  4 maseczki  z przezabawnymi  graficzkami , które bardzo mi się podobają ;p.  



Cała  seria  jest wzbogacona w antyoksydanty  pochodzące od owoców , które znajdują się na opakowaniu  oraz  każda z nich ma inne działanie.  Wszystkie mają  niskie  pH  odpowiednie dla  skóry  , są  wykonane z ekologicznych  składników , mają delikatną  płachtę  , która niemalże idealnie przylega do twarzy  ( nawet mojego  upierdliwego nosa  , a to się rzadko zdarza;) . Są bardzo  dobrze nasączone esencją i delikatnie owocową pachną  ( w sposób bardzo przyjemny) .  Twarz po nich jest dobrze nawilżona, odżywiona i rozświetlona.

W skład serii FRUITS MASK PACK wchodzą:




WATER- ME- LONG - moisturizing watermelon mask sheet.

Dzięki  zawartości  92%  wody  arbuz  doskonale nawilża i wygładza  cerę  ,szczególnie w czasie upałów .  Maseczka zawiera w swoim składzie citrulinę i betainę , które chronią  skórę  przed zbyt szybką  utratą  wody . Dodatkowo  wzbogacona w ekstrakt z lawendy pomaga ukoić nawet delikatną  i wrażliwą  cerę .



 AC- ME- PEACH  - anti-blemish peach  mask sheet

Brzoskwinie jako źródło witaminy A  pomagają nie tylko regenerować  skórę , ale również  kontrolują wydzielanie sebum . Dzięki  pochodnej witaminy A normalizuje skórę  oraz przyspiesza jej regenerację  usuwając  uszkodzone komórki i zastępując je nowymi . Dodatkowo wzbogacona  w  zieloną herbatę pomaga  usunąć  niedoskonałości  oraz ukoić  cerę.



AVO-CUDDLE-ME - nourishing avocado mask sheet 

Jakiś czas temu widziałam przezabawny  obrazek  przeglądającego się w lustrze awokado, które gładzi  się po brzuszku i mówi do siebie "jestem tłusty, ale to dobry tłuszcz" :D . Czasem jak stoję przed lustrem gładzę się tak po swoim  brzusiu  też lubię sobie tak powiedzieć xD . Awokado  od dawna znane jest ze swojej "masłowej" konsystencji bogatej w witaminę E , która jest silnym antyoksydantem. Jest doskonałym źródłem "dobrych"  tłuszczy , które poprawiają elastyczność  skóry i jej napięcie. Dodatkowo wzmocniona kwiatem hibiskusa , które jest źródłem antocyjaniny chroniącej  skórę przed starzeniem.



SPARKLE - ME - BRIGHT - brightening  lemon lime mask sheet .

Bogata  w witaminę C  , która od dawna  znana jest ze swoich właściwości rozjaśniających , wybielających  i naprawiających uszkodzeń  spowodowanych przez promienie UV .  Główną  funkcją  witaminy C jest  hamowanie produkcji melaniny i ujednolicanie  kolorytu skóry. Dodatkowo wzmocniona  działaniem  ekstraktu z zielonej  herbaty , która ma za zadnie potęgować  jej działanie.


Prześliczne  pastelowe "Meringue Puffs" jak je nazwano na cześć  koreańskich  ciasteczek  to nic innego jak przeurocze gąbeczki do makijażu.  Duża  ma  służyć  do szybkiego  nakładania  podkładu i wygładzania  skóry , natomiast maluch  do  bardziej  precyzyjnych ruchów.  Niezwykle mięciutkie i delikatne wykonane z materiału nie zawierającego  lateksu są silnie hydrofilne i mogą zwiększyć swoją objętość o 1,5 raza . Osobiście uważam , że są tak urocze i apetyczne , że chętnie będę wykorzystywać je do zdjęć ;p .


BHA  BLACKHEAD BLASTER 

To  szybka  potrójna  terapia  usuwająca  nie tylko "blackheads"  ,ale także  whiteheads i  martwy naskórek do codziennego stosowania. Zawiera naturalne  składniki , które pozwalają na bezpieczne usunięcie martwego  naskórka bez  zbytecznego zaczerwienia  i  podrażnienia.  Trzy  główne  składniki  czyli  kwas salicylowy,  węgiel oraz puder z ananasa  pozwalają  na szybką  absorpcję  brudu oraz  sebum. Natomiast  wyciąg z zielonej  herbaty  koi skórę  chroniąc ją przed podrażnieniami. 


Muszę  przyznać, że jak na tak  stosunkowo tanie  produkty,  nie mam żadnych zastrzeżeń co do ich jakości.  Wszystko bardzo dobrze mi się stosowało .  Polubiłam  je i z chęcią  włączyłam do codziennego stosowania.  Maseczki  nie dość , że urocze ( co tylko ułatwia  ich  regularne stosowanie)  są  całkiem dobre w swojej klasie  ( ładnie pachną,  dobrze przylegają do twarzy ,  są dobrze nasączone  esencją  i  robią to co mają robić) , to jeszcze są  całkiem tanie  - ok 2 zł za maseczkę !!! Często też można je dostać na stronie Althea  w promocji 10+10 ! Przeurocze  puffinki jak na nie mówię  kosztują 2-3dolary ... A BHA blaster 4$ . Co naprawdę w stosunku jakości do ceny bardzo się opłaca.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 interendo , Blogger