devon aoki

devon aoki

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Z ŻYCIA WŁOSOMANIAKA - tę firmę musi znać każdy L'BIOTICA ! Seria Repair Express Professional Therapy


Niedziela to zwykle u większości Włosomianiaczek "dzień dla włosów" więc i ja nie mogę być inna :D . Dzisiejszy mój włosomaniacki dzień postanowiłam spędzić w doborowym towarzystwie L'biotica i jej serii Professional Therapy , akurat dzisiaj miałam smaka na wersję "REPAIR EXPRESS" , bo niestety ale i ja nie jest wolna od włoso-grzeszków typu: suszę włosy za każdym razem gdy je umyję. Moje włosy są z typu "krótki termin przydatności" , położę się spać i mam rano smalec na głowie ;( . Taki niestety los moich włosów , które z natury się cienkie i łamliwe. Nie pomaga oczywiście fakt , że farbuję , je na blond , który jak wiemy jest inwazyjną farbą ;(

Taki ze mnie hairowy grzesznik ;p 

Dlatego lubię  raz w tygodniu zrobić "spa" moim włosom i dobieram wtedy produkty raczej pod kątem ich aktywności działania - w tym wypadku intensywną regenerację  .


Co ciekawe Seria Professionel Therapy to hybryda stworzona przez Kreatywny Zespół pod opieką Mistrza Świata Fryzjerstwa OMC 2014 Pawła Matrackiego łączący w sobie farmaceutyczne zacięcie L'biotica oraz profesjonalizm salonów fryzjerskich . Nic więc dziwnego , że produkty powstałe z połączenia tej współpracy zostały  wyróżnione III miejscem w TOP Avanti 2016r. Podoba mi się również to , że mimo iż są kosmetykami wysokimi jakościowo nie mają jakiś strasznie wygórowanych cen , co niestety stanowi zwykle barierę w codziennym stosowaniu w przypadku innych profesjonalnych .

Muszę przyznać , że na sam wizus seria kojarzy mi się bardzo luksusowo -minimalistyczne i z gustem  opakowania, w pastelowych kolorach i plastycznych tubkach. Do tego  uczucie przyjemności z korzystania dzięki zapachowi przypominającemu drogie perfumy. 

Szampon ma nie za gęstą i nie za rzadką perłową konsystencję , której wystarczy odrobina, żeby dobrze zmyć zanieczyszczenia po całym tygodniu . Zawsze przed spa porządnie na noc olejuję włosy i dobre doczyszczenie łuski włosa to dla mnie priorytet - nie lubię gdy włosy są zbyt przyklapnięte lub o zgrozo zbijają się w strąki! 

Odżywka - która jak dla mnie jest równie intensywna jak MASKA! Nic więc dziwnego , że ma w nazwie "REPAIR EXPRESS MASK" ma postać bardziej kremową , jednolitą i  nie tylko wygładza łuskę włosa od zewnątrz  odtwarzając naturalną warstwę włosów, ale i wnika wgłąb struktury uzupełniając ubytki naturalnego cementu międzykomórkowego . 


Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie , że Szampon i Odżywka choć należą do jednej serii to mają inne główne składniki , które mają za zadanie uzupełniać się. 

I tak szampon posiada : olej jojoba ,prowitaminę B5 , owoc guawy oraz ekstrakt z zielonej herbaty ,natomiast odżywka : keratynę , ceramidy , rozmaryn , witaminę E , olejek różany oraz olej  kiełków kukurydzy. 


Na początku bałam się , że moje włosy nie zniosą tak dużej ilości protein , ale okazało się, że składniki są na tyle dobrze wyważone , że nie mam problemu ani z sianem na głowie , ani z nadmiernym przylizaniem - raczej są bardziej mięsiste i spływne między palcami , aż chce się je dotykać ;) . Zaskakuje również fakt, że produkty wpływają na kolor włosów - w tym wypadku wygląda ona bardziej naturalnie i żywo , w poprzedniej odżywce ( fioletowa ) mój blond nabierał ładnej nuty beżu . 


Boleję, że w serii nie ma masek do włosów . Mimo to oczywiście potrafię obejść ten fakt i wybieram którąś z klasycznych masek Biovax - muszę przyznać, że w tym wypadku doskonale nie tylko kolorystycznie ale i składowo pasuje intensywnie regenerująca maseczka naturalne oleje : argan , makadamia i kokos. Akurat ta masczeka stosunkowo niedawno dołączyła do rodziny Biovax i od razu polubiłyśmy się :D . Mam duży sentyment do Biovax i staram się zawsze mieć którąś pod ręką . Wracam do nich również dlatego, że w środku jest termocap - czyli foliowa maska na włosy , która zdecydowania ułatwia mi życie, kiedy chcę siedzieć z turbanem ręcznikowym na głowie przez godzinę . Termocap i ciepło powodują, że łuski włosa otwierają się i lepiej chłoną substancję aktywne . Niby taka mała rzecz a jednak bardzo ułatwia życie - tak jak rękawiczki dołączane do farb do włosów :D . 


Początkowo seria Repair miała tylko szampon i odżywkę później jednak dołączyła do nich Repair Balm Spray - odżywka 10 w 1  . Super kropeczka nad i - zawsze po skończonej pielęgnacji lubię spryskać włosy lekką odżywką bez spłukiwania  po to , żeby ochronić włosy przed termicznymi uszkodzeniami i dodatkowo je nabłyszczyć. Lekka konsystencja na szczęście nie obciąża włosów i dodatkowo nadaje im ładny zapach - takie trochę perfumy dla włosów ;p 


To co mnie jednak najbardziej zszokowo to wypuszczenie na rynek Express Dry Shampoo - czyli po prostu suchego szamponu. Dotychczas byłam wierna jedynie Batiste. Aussie powodował  u mnie duże podrażnienie skalpu i wypadanie włosów , do tego ich zapach był zbyt ciężki dla mnie i intensywny. Irytował mnie również fakt tworzenia na mojej głowie "lakierowej skorupy" . Włosy po chwili stawały się sztywne i suche , wyglądały jakby były chore.

W tym wypadku suchy szampon L'biotica zaskoczył mnie tym, że dla struktury włosów jest praktycznie niezauważalny - nadal są lekkie i delikatne . W dużo mniejszym stopniu bieli również je ( co jak wiecie moim blond włosom to i tak nie robi różnicy ;p ) . Zapach jest praktycznie niewyczuwalny i nie kojarzy się z lakierem do włosów , nie przesusza również skalpu .

Tego typu produkty stosuję głownie gdy schodzę z dyżuru i muszę dalej iść do pracy nie mając czasu na ponowne mycie. Osobiście muszę przyznać, że suchy szampon zawsze ratuje mój look :D



L'biotica to firma , która kojarzy mi się wysoką jakością produktów i rozsądną ceną . Cenię firmę za farmaceutyczne podejście do pielęgnacji , ale też za to, że potrafi iść z duchem czasu i rozwija się tworząc coraz to bardziej śmiałe propozycje pielęgnacyjne , które nie straciły ducha tradycji i nadal są skuteczne. Widziałam również, że w ostatnim czasie weszła seria z opuncją i mango - czujecie Azjatyckie klimaty ? Bo ja czuję dreszczyk emocji jak po wyjściu serii z Bambusem:D Czy będzie kolejny L'bioticowy hit?

wszystkie produkty można dostać <TUTAJ>








LIFE IS BETTER WITH THE CAT!

14 komentarzy:

  1. uwielbiam Biovaxy <3 Serię profesjonalną muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Biovax używam od lat, a w serii profesjonalnej nie tak dawno się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie jestem w trakcie przeżywania miłości :D

      Usuń
  3. Włosowych nie znam ale znam serum do rzęs ;D mnie kusi seria z mango ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie ja tego serum nie znam :D

      Usuń
  4. Wax znam i lubię, natomiast do reszty produktów tej firmy podchodzę z rezerwą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu? Coś Cię zaalergizowało ?

      Usuń
  5. Miałam suchy szampon i świetny był!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ich maskę bambusową, dawno nie miałam aż tak idealnie dobranej do moich cienkich włosów :) Fajnie, że ta seria też się sprawdza na cieniźnie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Odżywka w sprayu to mój faworyt. Ma zniewalający zapach i świetnie ujarzmia włosy, choć ich nie obciąża - także bez zmartwień. Super produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam i bardzo lubię. Chyba skusze się na suchy szampon bo Twoja opinia bardzo kusząco brzmi, Aussie to wielka porażka i u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nigdy nie miałam nic z Biovaxów ;P
    tak swoją drogą cytując "Niby taka mała rzecz a jednak bardzo ułatwia życie - tak jak rękawiczki dołączane do farb do włosów :D " - dosłownie mała, farbując ostatnio włosy koleżance nie byłam w stanie założyć tej rękawiczki, za mała była :D:D

    OdpowiedzUsuń